niedziela, 11 grudnia 2016

poziom wody

Zamierzam w następnym roku wziąć się właśnie za taki system. Mam zbiornik 12m3. W sumie to wszystko zrobię sobie sam, tylko chodzi mi o dobrze przefiltrowaną wodę, żeby samowynurzalne zraszacze mi nie padły po krótkim czasie. Jakie rozwiązanie proponujesz? Widziałem w waszej ofercie filtr Optimax. Czym różni się filtr z tym "koszykiem na brudy" od filtra z wkładem filtrującym? Czy woda jest tak samo przefiltrowana, po przejściu przez klimatyzacja oba filtry? Widzę, że w oby wypadkach w filtrach jest 3 rury. Jedna to woda z rynien, druga to woda już przefiltrowana, a trzecia? To jest przelew? Bo ja żadnego przelewu nie chcę robić, więc czy mógłbym tą rurę bez żadnych negatywnych konsekwencji zaślepić? Ostatnie pytanie to jest koszt. Jaki jest koszt takiego filtra? Bo nie chcę robić czegoś, co w żadnym wypadku się nie opłaca i nie zwraca się. Jeśli pada u mnie 600l deszczu rocznie to z dachu będę miał ok 60m3 wody na rok (sezon?) Jest to koszt powiedzmy 200zł rocznie, jeśli wodę tą brałbym z wodociągu z podlicznika. Pierwsze 20min deszczu to woda nie nadająca się do niczego, ciągająca wszelkie zanieczyszczenia.
U mnie jest taki kłopot ze jest dośc wysoko poziom wody, konkretnie ok 1m, taki zbiornik mógłby zostać wypchnięty.
Ale wpadłem na pomysł jak odprowadzać wodę deszczowa z dachu, a jak ktoś zerknie na mój projekt to nie jest to takie oczywiste.
Myślę tak, dren w okół budynku który kończyłby się w pobliżu studni. Woda by przesiąkała przez warstwę pisaku.Zbiorniki betonowe mają szereg zalet w stosunku plastikowych. Nie jestem związany z żadną firmą - sam to przeanalizowałem i obecnie mam właśnie taki zbiornik. Jedno co na pewno bym zrobił teraz to zamontował większy zbiornik. Wiosną (marzec-kwiecień) kiedy woda nam nie jest potrzebna możemy mieć pełen zbiornik a żeby to miało sens to fajnie by było mieć z 20-30m3. Takie zbiorniki nie są bardzo duże ponieważ mogą być odpowiednio głębokie. Zbiornik można składać z 2 czy 3 np zbiornik 7m3 który ma wymiary 2.5 na 1.5m x 2m = 7.5m3 a wystarczy postawić na nim kolejne 2m i mamy już 15m3. Dwa takie zbiorniki obok siebie to raptem 3m na 4m i 4m głębokości i mamy 30m3 deszczówki...co da nam konkretnie przy cenie wody ~5zł za 1m3 już 150zł oszczędności na start każdego sezonu. Każdy miesiąc to kolejne 50zł oszczędności w porównaniu do wody klimatyzacje wodociągowej bez kanalizacji co miesiąc! W sumie w sezonie możemy zyskać od 400 do 700zł mając odpowiednio duży zbiornik.
Nie obawiajmy się wielkości bo i tak zbiornik bez problemu się zapełni. Mam 340m2 dach co daje 220m2 powierzchni zbierania a wiec wystarczy 10mm deszcz aby w zbiorniku znalazło się ponad 2m3 wody... Srednie opady w maju czy czerwcu to klimatyzacja od 40 do 50mm czyli od na te dwa miesiące możemy zmagazynować ~20m3 średnio po 10m3 na miesiąc... Tak naprawdę wielkość zbiornika powinna być związana z powierzchnią zbierania dachu. Na 100m2 dachu można spokojnie założyć 15m3 zbiornik.

Używam deszczówki do podlewania ogrodu, trawnika itp...zbiornik 6m3 pozwala na 2 podlewania, trzecie musi odbywać się z wodociągu, ale jeśli przyjdzie deszcz w postaci burzy ~ 10mm to już mam prawie 2.5m3 wody w zbiorniku na kolejne podlewanie.
U mnie sposób jest inny, wykopałem studnię. Woda z gruntu i tak do niej trafi tylko wcześniej zostanie przefiltrowana.
W projekcie faktycznie mam spływ wody deszczowej z części płaskiego dachu, i spływ jest do bliżej nie zidentyfikowanego zbiornika, ale nie wiadomo jeszcze jak to sie będzie odbywać. Zastanawiam się jak ta wodę przetransportować do studni. Oczywiście idealnie byłoby gdybym ja mógł najpierw naturalnie przefiltrować.
Zastanawiam się, czy dawanie takiego filtra ma jakiekolwiek uzasadnienie właśnie i czy nie lepiej dać 2 mniejszych, które równie dobrze poradzą sobie z oczyszczeniem wody. Do tego jakiś mały filtr przed zestawem hydroforowym.

zbiorniki

Co wolno zrobić z deszczówką gdy w pobliżu brak jest kanalizacji deszczowej,ogólnospławnej lub rowów melioracyjnych:
-rozprowadzić na terenie działki za pomocą drenażu rozsączającego (polecam AquaBlok -rozsącza nadmiar wody deszczowej spływającej z dachu do zbiornika)
-magazynować w zbiornikach na deszczówkę (polecam również )
-rozprowadzać po powierzchni działki lub do studni .do zaadaptowania szamba znajdzie się parę sposobów, ale są to chłopskie metody i ich nie polecam. Bakterii e coli są groźne dla zdrowia, a podlewanie ogrodu, kiedy ma się bawiące w nim dzieci na trawie nie jest rozsądne.100 % czyszczenia wody oznacza, że 100 % wody, która wpływa do zbiornika przepływa przez filtr na którym osadzają się liście itp.
Zbiorniki na deszczówkę to fajna sprawa oszczędzają wodę pitną, oraz chronią od tzw. "podatku za deszcz" w wielu miastach już wchodzi
(To, jak szybko grunt wchłania wodę, można sprawdzić, wylewając kubeł wody do dołka o możliwie małej powierzchni. Jeśli woda szybko wsiąknie (w ciągu 20 minut), to nie będzie też większych kłopotów z wchłanianiem wody deszczowej odprowadzanej z dachu i powierzchni utwardzonych. Trzeba ją jednak odprowadzić na pewną odległość od budynku, by nie zawilgacała ścian. Przy większości gleb będą jednak powstawały kałuże lub gorzej) Przy montażu instalacji wykorzystania wody deszczowej należy zwrócić uwagę na filtrację, dzięki czemu woda magazynowana w zbiornikach będzie czysta. - 100% czyszczenia wody
- Zmienna głębokość posadowienia 570-1050 mm
dzięki zastosowaniu włazu teleskopowego Ř 400 mm
- Pokrywa włazu plastikowa - ruch pieszy,
żeliwna - ruch samochodów osobowych
- Zamknięcie z zabezpieczeniem przed otwarciem przez dzieci
- Niewielka (270 mm) różnica wysokości pomiędzy wlotem a wylotem
- Nadaje się świetnie również do systemów rozsączających oraz filtracji oczek wodnych
- Maksymalna, możliwa do przyłączenia powierzchnia dachu 350 m2 (przy rurze przyłączeniowej DN 110) oraz 500 m2 (przy rurze przyłączeniowej DN 160)Brak filtra powoduje częste zatykania się instalacji np. zatkania pompy zasysającej, zatkane dysze w instalacji itp.
Nie wolno odprowadzać wód opadowych do kanalizacji bytowej, z której ścieki kierowane są do oczyszczalni . Jak czyściliście stare szambo ? Ktoś tam wchodził i robił to mechanicznie, czy może jakieś bakterie ? Nie było czuć szambem przy podlewaniu ogrodu na samym początku ? Też myślę o takim rozwiązaniu gdy pojawi się kanalizacja, w końcu szkoda zakopać w ziemi ponad 3000 PLN i potem z tego nie korzystać.

poniedziałek, 7 marca 2016

zapowiedź

Dlatego moją taktyką jest bardziej bojkot wyborów a celem na następne wybory powinno być:
- zmniejszyć frekwencję wyborczą
- przekonać 3-5 milionów wyborców by zaczęli się głośno upominać o wolne, demokratyczne, powszechne i równe wybory oraz o zniesienie partyjnej dyktatury. " Od jakiegos czasu obserwuje poczynania nowej wladzy w Polsce. Jako, ze niewiele wiedzialm o samym Kaczynski poza okropnym, moim zdaniem, jakims wystapieniem wiele lat temu, ogladnelam kilka jego wystapien na youtube. Porazajaca bylejakosc, niechlujnosc i brak konkretow. Z trudem sobie wyobrazam Kaczynskiego jako wodza i "swietnego stratega", jak ktos go nazwal. Jaki elektorat traktuje tego czlowieka powaznie??? Czy Polska NAPRAWDE nie ma nie ma przywodcy na miare 21szego wieku? Czlowieka ogarniajacego, choc w zarysie, polityke zagraniczna, coraz bardziej skomplikowane socjoekonomiczne zaleznosci? Czy czasami media nie przyczyniaja sie do kreowania tych wszystkich rzadowych miernot ??? Gdzie sie podzal polski myslacy elektorat??? Czy Polacy nie dostrzegaja niebezpieczenstwa w tej okropnej ksenofobii, zasciankowosci, ciemnogrodzie nawet jaki jest proponowany? Nigdy nie zapomne panu Kaczynskiemu wypowiedzi o' "mamusi" i jej czasach. Czy nikogo to nie zastanawia z jakiego rodzaju czlowiekiem mamy do czynienia?
Nie rozumie, jak to ma doprowadzic do zmiany ordynacji wyborczej? Przeciez nawet przy sladowej frekwencji wybory sa wazne. A znasz w historii przyklad, ze wprowadzono wybory albo zmieniono ordynacje wyborcza radykalnie na lepsza bez rewolucji? Niestety jest obawa, ze PiS to sie moze udacTakie kuriozum jak PiS juz lata temu powinno zostac zdelegalizowane (statut), gdyz nie spelnia elementarnych standardow cywilizacyjnych Zachodu. PiS to sekta, w ktorej polityke zastapiono religia, a obywateli/wyborcow zamieniono na wyznawcow/poddanych/bezrefleksyjne stado barankow i owieczek kaczyzmu.
A mimo to PiS ma swoich poslow w Sejmie i Senacie Rzeczpospolitej, UE, a z guru tej sekty spotyka sie premier W.B Cameron, premier Wegier Orban, dziennikarz FT.
Legitymizujac feudalnego dziedzica Kaczynskiego, ktorego ‘idee polityczne’ maja korzenie w Polsce i Europie XIX wieku. Porosnietym pajeczyna swiecie, ktory juz od pokolen nie istnieje escape room.
Kaczynski i jego wyznawcy/poddani zyja w rzeczywistosci rownoleglej, ktora skroil pod ich polityczny analfabetyzm i zwykla glupote. Starczy to co powiada chocby w FT umiescic w kontekscie realiow globalnego swiata AD XXI by to wiedziec na pewno.
"Generalnie, jako zagorzały demokrata nie mogę brać w farsie wyborczej udziału. I nie będę stosował taktycznego kombinatorstwa legitymizując tę farsę escape room."
To jak chcesz przy nastepnych wyborach zapobiec dalszemu psuciu demokracji? Bo ci co chca ja dalej psuc, sa o wiele szybsi niz Twoja taktyka.

PS. Pozostawiam innym do oceny, czy "papuga" jest epitetem. Mogles sie najpierw dopytac o co mi chodzi, a nie blednie domyslac czy insynuowac.

środa, 30 grudnia 2015

Absolwent

1 i 2) Są absolwenci kierunków humanistycznych, którzy są świetni i sobie poradzą. Ale nie zmienia to faktu, że jest ich nadporodukcja i miejsc pracy w zawodzie dla nich nie będzie (bo ci najlepsi zajmą tą niewielką ilość która istnieje). Reszta zostaje z nieprzydatnym dyplomem i często marnymi umiejętnościami
4) Owszem to wszystko inwestycjie – na które najpierw musi zarobić sektor prywatny.
5) Prawda. O szarej sferze chyba w następnym wpisie
6 i 7) Problem też na osobny wpis (tutaj było tylko zasygnalizowanie problemów). Tymniemniej gdybyśmy mieli nawet gospodarkę opartą na wiedzy to i tak by ona tych absolwentów nie wchłonęła bo ich jakość jest marna. To nie jest tak, że oni mają kwalifikacje – oni niestety w większości niewiele użytecznego potrafią. Inflacja tytułów doporwadziła do tego, że dziś magister to mniej niż przedwojenna matura. O doktoratach nawwet nie będę wspominał by nie przywoływać bardzo przykrych wspomnień… W socjalizmie nie było towarów na rynku, w naszym kapitalizmie nie ma pracy. Aby w socjalizmie dostać papier toaletowy trzeba było mieć znajomości. Aby w kapitalizmie dostać pracę trzeba mieć diabelne koneksje. Czy o to WAM chodziło / Wałęsa, Krzaklewski, Duda itd. „czy dla tych „zdobyczy” Janek Wiśniewski padł  Przekrecasz fakty, w socjalizmie byly strajki a jak sie strajkuje to sie nie produkuje. Oczywiscie bylo duzo rzeczy do poprawy. Jednakze budowanie opini na podstawie pustych polek i przemilczania strajkow mija sie z celem. To swinstwo!
Wszyscy rowniez pomijaja kryzys lat 1970 na swiecie. Dlaczego Polska wtedy miala by byc wyjatkiem? W koncu lat 1970 np w Brytani bylo znacznie gorzej niz w Polsce. Podobnie w USA. Polak nie widzi dalej od konca swego nosa co potwierdzasz. tanie pożyczki
Zdoda, w malych firmach pensje sa wiekszym procentem dochodu. W srednich i duzych firmach jest to okolo 8%. Osobiscie sprawdzalem. Ja nie myle ‚przychodu’ z dochodem. Slowa ‚przychod’ nawet nie uzywalem. Dochod to suma wszystkich wplat firma otrzymuje w okreslonym czasie. Dochod-Koszty=Zysk (Gross Income). Oczywiscie ze kosztami pracownika sa rowniez wszystkie pracownicze dodatki. I ciagle to jest zaledwie 8% dochodu przecietnej frimy w sektorze wytworczym. Dodam ze np w roku 1900 pensje wynosily okolo 50-60% dochodu. Ta zmiana jest wynikiem technologi i mechanizacji.

czwartek, 10 września 2015

procedury

Jestem za przyjmowaniem i pomaganiem uchodzcom jak najbardziej, ale ten histeryczno-potepiajaca ton w polskiej prasie zaczyna byc irytujaca.
Zaczne od tego, ze z racji pracy i wolontariatu regularnie mam do czynienia z emigrantami i uchodzcami. Nad niektorymi mam ochote plakac, zdarza sie tez taki, ze zastanawiam sie, dlaczego otrzymal azyl.
Oczywiscie, to co sie dzieje w Grecji, jest ludzka tragedia. Ale nie tylka tragedia uchodzcow. Grekow rowniez. Masa ludzi w Grecji pomaga uchodzcom jak tylko moze, organizacje humanitarne dwoja sie i troja, a jakis nieszczesny dziennikarz (nie mam na mysli Pana) wysmaruje artykul o tym, jak to Grecja ma w tylku uchodzcow. I znowu polowa swiata (zwlaszcza ta, ktora w zyciu nie widziala uchodzcy) wsiada na Grekow i zyczy im wszystkiego najgorszego. Nieladnie.Moze zaczne od tego, ze nie jestem uprzedzony rasowo czy tez ze wzgledu na religie. Mieszkam na polnocy Niemiec, dokladnie w Hamburgu. Tak sie tez sklada, ze pracuje z Niemcami i widze ich sceptyczne nastawienie do tego co aktualnie sie dzieje. Merkel strzela sobie w kolano.
Ale po kolei.
Jesli sa to uchodzcy/uciekinierzy, przed tym co dzieje sie na Bliskim Wschodzie, dlaczego zalezy im tak bardzo by dostac sie do Niemiec? Przeciez w kazdym kraju znalezli by schronienie, prawda? Prawda wyglada tak, ze wiekszosc tych ludzi to zwykli uchodzcy ekonomiczni. Wiedza jakie juz obietnice skladaja Niemcy. I teraz postawmy sie w sytuacji Niemca ktoremu powinela sie noga w zyciu… Oczywiscie jesli przepracowal jakis tam okres, otrzyma pomoc od panstwa. Ale sporo sie musi natrudzic by uzyskac te pomoc. Jak ci ludzie maja sie czuc? A tu nagle przybedzie przykladowo 500.000 uchodzcow i kazdy reke wystawi o pomoc. Media wspominaja o pracy dla tych ludzi. Proponuje tutaj przyjechac i zobaczyc ilu z tych muzulmanow pracuje. Mialem okazje pracowac z jednym, doslownie jednym muzulmaninem ktory nie bal sie pracy. Gdy przychodzi ramadan, mozesz zapomniec, ze zobaczysz w ogole muzulmanina w pracy.
W dzielnicy ktorej mieszkam, z kosciola ktory nie wiem dlaczego przestal funkcjonowac, buduje sie meczet. Zanim nastapila decyzja o jego budowie, bylo spotkanie z mieszkancami by przedstawic im plan, zalozenia itd. Musze przyznac, ze bylo bardzo fajnie. I takich muzulmanow, ktorzy chca nawiazywac kontakt z ludzmi o odmiennej wierze lub braku jej szanuje.
Odwrotnoscia jest meczet przy ulicy Steindamm (prawie centrum miasta), gdzie bylem swiadkiem nawolywania do modlitwy z minaretu. Nie wiem, czy byl to jednorazowy wystep za zgoda miasta, czy samowolka muzulmanow. Nie ukrywam, ze bylo dziwnie darmowe chwilówki.
Jestem za pomoca ludziom ktorzy naprawde tej pomocy potrzebuja. Ale patrzac na zdjecia, ogladajac wideo, smiem twierdzic, ze tych ludzi ktorzy naprawde potrzebuja pomocy jest moze z 10%, reszta to niestety czysta ekonomia…
Przy przyjmowaniu uchodzcow obowiazuja ustalone procedury i ja na uwazam, ze nalezy sie ich trzymac. Pomoc trzeba, ale z pomocy nic nie wyjdzie, jezeli emocje/histeria wezma gore nad rozsadkiem. Przyjecie uchodzcow z innego kregu kulturowego, to ogromne wyzwanie logistyczne. Nie wystarczy wikt i opierunek,
Jezeli uchodzcy maja sie zasymilowac, to nalezy im w tym pomoc. Czlowiek wyrwany na przyklad z syryjskiej wsi musi sie nauczyc jezyka i norm kulturowych kraju, w ktorym zamieszka. Musi przyswoic naprawde mase rzeczy, sam z siebie tego nie zrobi. Jak sie zostawi go samemu sobie, to bedzie sie asymilowal ze scianami w mieszkaniu albo z osobami,   z ktorymi znajdzie wspolny jezyk. Na pewno nie z rodowitymi mieszkancami kraju, do ktorego przybyl. A potem nagle zdziwienie, ze powstaja getta, albo uchodzcy nie czuja sie zwiazani z nowym krajem. Do pracy z uchodzcami trzeba ludzi, a to jest duzy problem. I na tym wlasciwie moglabym zakonczyc, ale interesuje mnie na jakiej podstawie wszechwiedzacy komentujacy twierdza, ze wiekszosc to emigranci ekonomiczni. Jakies statystyki? czy ktos wie, z czym wiaze sie status uchodzcy i jak wyglada polityka laczenia rodzin azylantow? Powtarzanie mitow nt uchodzcow jest rownie irytujace jak rozhisteryzowani dziennikarze.

sobota, 17 stycznia 2015

recenzja

Oglądałem go wielokrotnie jeszcze w kinach. Wtedy recenzenci (przeważnie pozbawieni poczucia humoru i inteligencji potrzebnej do poruszania się po “opowieściach w opowieściach”) podkreślali zasługi scenografa w eksponowaniu pięknych damskich biustów (no cóż, to było wtedy bezpieczne pisanie). W zamieszczonym przez Panią fragmencie cudowna jest “sentencja” wygłoszona przez Zbyszka Cybulskiego – jakże pasuje do opozycyjnych polityków dzisiejszej Polski. W ogóle cieszę się, że trafiłem na Panią. Sam jestem piszącą osobą i chętnie ujawnię swoje strony – proszę o kontakt na moim e-mailu Aczkolwiek film byl swietny – wizualnie i aktorsko (istnieje na DVD, jeden z bardzo niewielu ktory posiadam) , zdecydowanie wole ksiazke. Jestem pełen podziwu dla Pani wyboru – “Rękopis” miałem zawsze za książkę za trudną na mój mały rozumek, w związku z czym parę dziesięcioleci minęło mi bez jej dogłębnej lektury
Pozwolę sobie trochę off-topikować (ale nie bardzo, bo sprawa  dotyczy jednego z wcześniejszych wątków na blogu, tj literatury (około)indiańskiej) – gratuluję Pani artykułu “I ty zostaniesz Indianinem” z aktualnej Polityki , to naprawdę sfera, którą warto młodym chłopcom (i nie tylko!) przywracać za wszelką cenę – a zwłaszcza kosztem plastikowej spajdermenszczyzny itp. – na niedawnym balu karnawałowym w przedszkolu mojego synka Spidermanami było 3 na 10 chłopców (w identycznych strojach), Indianinem tylko jeden (moja pociecha)…
Pozycje indiańskie, o których Pani pisze, to też te, które osobiście uważam za najważniejsze – Winnetou tom 1, Sat-Okh, Nora Szczepańska. Miło wiedzieć, że nie zmarnował człowiek młodości w bieliźnie Aż z sentymentu odlazłem gdzieś na ramieniu zapomnianą bliznę po dzidzie, pamiątkę po walkach międzyplemiennych z bratem, i zszedłem do piwnicy odnaleźć zakurzony łuk własnej roboty w bieliźnie (cięciwa zabrzmiała rześko jak 20 lat temu).
Chcialbym tez dodac / zareklamowac inna ksiazke (dla malego Macka pewnie JESZCZE za trudna), BUDOWNICZY RUIN, Herberta Rosendorfera (chyba Austriak). Zafascynowany ksiazka Potockiego, napisal identycznie skonstruowana szkatulkowa powiesc. Sporo jest tam o milosci i muzyce – cymes dla melomana.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

marka z kraju

Firmy znad Wisły coraz częściej decydują się na budowę zupełnie nowego wizerunku. Podstawą zmiany jest zwykle nowa marka i nowe logo. Dużo trudniej bowiem zrobić biznes, gdy potencjalny partner handlowy nie jest w stanie wymówić nazwy twojej firmy. Większość tych marek polegnie. Straci starych klientów a wystarczająco nowych w konkurencji z silnymi graczami nie zyska. Orlenen jest wyjątkiem, to przykład udanego rebrandingu. A może  sądzi, że BMW zmieni w końcu ten skrót i lokalne bawarskie farby na Frusru Ltd. Tu nie chodzi o cudzoziemców, tu chodzi o uwodzenie tubylców. Wittchen, Gino Rosi, Reserved, Ecco Kids, Diverse, Croop itd. itp. - to są marki polskie i dostępne w Polsce. Nieznane w Europie. W tym zakresie by trzeba napisać sążnisty artykuł, który analizowałby bieliznę nocną wszystkie elementy związane z marketingiem i prowadzeniem dużego biznesu. Tak na skróty - wyszło jak wyszło. Na każdy argument poparty przykładem można znaleźć przykłady, że jest odwrotnie. Wreszcie ktoś rzeczowo, po polsku i o czymś istotnym. Lepiej od Pani kolegów z redakcji. Zachęcałbym jeszcze do śmiałości w ocenie samego systemu Euro - eksperci NBP słusznie wskazują na niestabilność, ryzyko i napięcia wynikające z trwającego kryzysu tego mechanizmu.
  z mojafantazja.pl
Co do warunków wewnętrznych, przyjęcie Euro w obecnej sytuacji pobudziłoby jedynie prosty konsumeryzm i rynek nieruchomości. Potrzeba wizji, produkcji i wyższych płac. Na Euro w Polsce zależy niemieckim producentom i angielskim spekulantom bielizny. Ani jedni ani drudzy nie reprezentują polskiego interesu narodowego. Poza tym, rebus sic stantibus (sytuacja się zmieniła)- przy największym kryzysie strukturalnym strefy Euro i kilku bilionach Euro długów do podziału, nikt Polski do przyjęcia Euro i do gwarantowania nowopowstałych bilionowych długów prawnie nie może zmusić. Niech Pan Draghi gwarantuje, jak go na to stać. I tak w skrócie 1. trudne do wymówienia - dla polaków Auchan (Oszołom), przykłady można mnożyć z kostiumami. Brakuje też ważnego spostrzeżenia, że twórca nowej nazwy sprawdza najpierw w różnych słownikach czy wybrana nazwa źle się nie kojarzy (jak np. ulubione zdjęcia polaków na napisach w hiszpani przy zakrętach) 2. skrótowce - RTL, BMW, AEG, BP, ENI, to chyba nie są marki lokalne? 3. Amberexpo (Międzynarodowe Targi Gdańskie), hotel Amber, Browar Amber - czyli na razie amber nie zaginie.